wtorek, 16 kwietnia 2013

Prolog.

Eh.wakacje się skończyły.Znowu muszę chodzić do tej beznadziejnej szkoły.Jak ja jej nie cierpię.
Wstałam z łóżka ubrałam się
i zeszłam na dół.Mamy nie było , zresztą jak zawsze.
Gdy robiłam śniadanie usłyszałam dziwny hałas z pokoju mamy.Brzmiał on jak chrapanie mężczyzny...?
Po cichu uchyliłam drzwi,to co zobaczyłam było dla mnie szokiem.Moja mama leżała z jakimś mężczyzną w łóżku...
Czy to znaczy że moja mama zdradza tatę? Po głowie chodziły mi najczarniejsze myśli.
Nagle mama obudziła się razem z tym nieznajomym.Kim on jest do cholery? O co tu chodzi?
-O witaj córciu-Odezwała się mama-nie powinnaś być w szkole?
-Mamo kim jest ten mężczyzna?-Spytałam chodź już znałam odpowiedź
-To jest Miquel skarbie,mój nowy chłopak-Odpowiedziała mama
Miquel wstał i wystawił do mnie rękę,jednak ją odtrąciłam.
-MAMO PRZECIEŻ ZDRADZASZ TATĘ -krzyknęłam- JAK MOŻESZ?!
Następnie ze łzami w oczach wybiegłam z domu.
Boże...nie mogę w to uwierzyć,dlaczego to ja mam tak ciężko w życiu? Najpierw przeprowadzka do innego kraju a teraz to... Co ja mam zrobić? Znowu rozpoczyna się nowy dział w  moim życiu tzw .Żal. 
------------------------------------------------------------------

No i prolog napisany.Jak narazie słabe rozpoczęcie ale obiecuję że następny będzie dłuższy i ciekawszy.
A wy jak uważacie?
Piszcie komentarze bo to motywuje mnie do dalszej pracy ;)
Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Pisz dalej, bo masz do tego niesamowity talent. <3
    Naprawdę super, super <3
    Już nie mogę się doczekać kolejnego !:D

    OdpowiedzUsuń